Dzis dostalem w swoje rece plyte Serj'a Tankian'a "Elect the Dead Symphony".
Przyznam,ze spodziewałem sie czegos wiecej po albumie nagranym z orkiestra symfoniczna.
Serj ma głos i to niesamowity - zroznicowany i bardzo pasujacy do tego typu projektow,ale zabraklo aranzacji odpowiedniej do jego zdolnosci...
Zaglusza muzyke,przeciaga i wyje,momentami brzmi to jak a'capella a a to juz jest bardzo ryzykowna sprawa,udajaca sie naprawde niewielu:)
W "System of a down" wszystko szlo tak jak powinno - podklad byl wystarczajaco glosny,zeby zrownac sie z ,nie ukrywam wyjatkowym,wokalem. Tutaj jednak czegos mi bardzo brakuje...
Plyta nie jest zla - jeden lub dwa kawalki na pewno sie przebija,ale tak jak Deep Purple czy Metallica z tego typu projektow potrafily zrobic hity,tak Serj moim zdaniem,zginie w natloku innych nowosci.
Tak sobie mysle,ze gdymym podczas jej sluchania nie czytal ksiazki,to pewnie bym zasnal;)
wtorek, 16 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz